Tradycyjne hurtownie są nadal potrzebne
Przez ostatnie lata spółka An-Mar mocno się rozwinęła. Dowodem na to jest Gazela Biznesu za 2009 rok. Wg danych tego rankingu An-Mar w 2008 r. zwiększył przychody o 38,51 proc. Andrzej Gryciuk mówi, że właściwie nie odczuł ostatniego kryzysu. – To dlatego, że ciągle przybywa nam marek. Mamy coraz mniejszą konkurencję na swoim terenie, a dostawcy nadal potrzebują stacjonarnych hurtowni do prowadzenia dystrybucji. Na szczęście dla nas, nieliczni decydują się na bezpośrednią obsługę tradycyjnego rynku – podkreśla.